niedziela, 27 lipca 2008
"...i mknie tramwajem..."
Tramwaje w Warszawie mkną nie tylko po torach :)) Zapraszamy turystów !
Stary dobry "Poniatowszczak"
Teraz trwa remont nawierzchni... BARDZO GO LUBIĘ :)))))))
czwartek, 10 lipca 2008
Wróciłem :(
Niestety już wróciłem :( ToMOC przepięknych wspomnień pozostanie na dłuuuuuuuuuuuuuuuuugo ! I jeszcze NIE CAŁY URLOP WYKORZYSTANY :))))
piątek, 27 czerwca 2008
WAKACJE !
I mamy czas WAKACJI :))))))))))))  Gdzie wyruszymy, by nie tracic tego co ulotne ?
Może nad morze ?
Bałtyk KUSI !
Ale i inne morza i oceany też.
A może nad jeziora ?
Chociaż i złazic góry też było by miło .. .
... by i oczy nacieszyc widokami gór A może agroturystyka ?  Ostatnio bardzo modna !
Albo wycieczki w celach poznawczych...
Czy tu, czy tam. Czy tam, czy siam. Ja stąd wyjeżdżam :))
Pa :) Tylko grzecznie ! ! !
-
czwartek, 12 czerwca 2008
Wieczorne "Pocztówki z Warszawy" .
VIII Akcja GTWb
Uwielbiam wieczorne spacery nad Wisłą :)) Gdzie w Warszawie można lepiej podziwiać piękno zachodów ? A i Centrum jawi się wolniejsze, spokojniejsze, cichsze... -
Dzień Dziecka w Warszawie :)
- -
wtorek, 03 czerwca 2008
Upalny czerwiec !
Czerwiec zaczął się BARDZO UPALNIE :) Jaka pogoda będzie póżniej ?
niedziela, 01 czerwca 2008
I mamy już czerwiec !
Piękną pogodą przywitał nas czerwiec. Nad Wisłą było WSPANIALE ! Tramwaje na Wiśle pracowały pełną parą :))
-
Sinead O'Connor śpiewa w Warszawie
Przed Pałacem Kultury od strony ulicy Świętokrzyskiej w sobotę 31 maja wystąpiła irlandzka wokalistka Sinead O'Connor. Twierdzi, że wszyscy w Irlandii kochają Polaków, i że zawsze płacze na koncertach tenora Andrei Bocellego.
Byłem , usłyszałem, zobaczyłem ! Uszy i oczy nacieszyłem ! Dziękuję Sinead :)
wtorek, 27 maja 2008
Wiosna w Warszawskich Łazienkach.
Wiosna jest piękna ! Ale w Łazienkach NAJPIĘKNIEJSZA ! - -
sobota, 24 maja 2008
China in Warsaw
10 maja na Placu Zamkowym i Trakcie Królewskim w Warszawie pojawiły się... niedźwiedzie. Są to 142 figury ze sztucznego tworzywa. Każda o wysokości 2 m i wadze ok. 150 kg. Jednak każdy egzemplarz jest inaczej pomalowany.Wystawa będąca częścią międzynarodowego projektu United Buddy Bears odbywa się pod hasłem „Musimy poznać się lepiej”. Ma ona propagować tolerancję i zbliżać odmienne kultury. Dlatego zawsze ustawia się je w rzędach lub okręgach, co ma symbolizować kraje skupione w Organizacji Narodów Zjednoczonych. -
czwartek, 15 maja 2008
Czas na WARSZAWĘ !
Teraz tempo prac w Warszawie (moim zdaniem) wyrażnie przyspiesza :)
A czy wiesz że : W sylwestrową noc 2000 roku na szczycie Pałacu Kultury odsłonięty został drugi co do wielkości w Europie zegar, jego cztery tarcze mają średnice po 6 metrów. Jest to zarazem najwyżej położony zegar wieżowy na świecie.
środa, 14 maja 2008
piątek, 09 maja 2008
Matura !
Maj to czas matur ! TRZYMAM KCIUKI ! ! !
czwartek, 08 maja 2008
Przed nocą.
- Widok na Stare Miasto
piątek, 25 kwietnia 2008
Wiosna nad Wisłą
Wiosna w pełni :) I to nie tylko w przyrodzie, ale i w sercach :))
-
piątek, 21 marca 2008
Święta Wielkiej Nocy
 Wesołego ALLELUJA ! 
Słońca, szczęścia, pomyślności,
 w pierwsze święto dużo gości,
 w drugie święto dużo wody
 to dla zdrowia i urody!
 Mnóstwo jajek kolorowych,
 Świąt wesołych oraz zdrowych !

środa, 19 marca 2008
Warszawa Łazienki.
Robiłem, robiłem i zrobiłem ! Mój pierwszy filmik :)) Początkowo chciałem zamieścic tam fotki z całej Warszawy, ale samych Łazienek zrobiło się DUŻO :) Teraz myślę, że muzyka zdecydowanie tu bardziej pasowała by Chopina ! ! !
wtorek, 11 marca 2008
Bobry w Warszawie .
Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że w Warszawie jest ok. 60 kilometrów nabrzeża, że poziom czystości wody podnosi się z każdym rokiem, że nad Wisłą w mieście żyją bobry, wydry czy raki. Ci, którzy odważyli się podejść bliżej, odkrywają, że z zapachem też jest nienajgorzej, a ekolodzy i przyjeżdżający do Warszawy cudzoziemcy uświadamiają nam, że nieuregulowany brzeg to wielka atrakcja i ewenement na skalę europejską podnoszący walory turystyczne miasta. -
wtorek, 04 marca 2008
Niedzielny Zachód Słońca.
02.III.2008.
Szykowałem się już wcześniej, nad Wisłą... Zapowiadał się BARDZO OBIECUJĄCO jednak zmarzłem i cóż wracam... I BYŁ NIESAMOWITY !!!
MUSIAŁEM zatrzymac się tuż za wiaduktem i "pstryknąc" !!!
środa, 20 lutego 2008
Legenda - Złota Kaczka
Złota Kaczka
Żył raz sobie wśród zastępów wojska czwartackiego jeden wojak o duszy bardzo swawolnej, ale wielkiego serca. Wszędzie znajdował kompanów do dzbana i w każdej sytuacji miejsce do spania. Bałamucił białogłowy, wszędzie pozostawiał tuzin złamanych serc, nie troszczył się o dzień dzisiejszy i jutrzejszy. Ale oczywiście nie wszyscy mają to szczęście przez całe życie przejść jak motyl, w pewnej chwili karta się odwraca, gwiazda się przesuwa. Razu pewnego nasz wojak beztrosko przemierzając na skróty Rynek, pobrzękując szabelką u boku przywieszoną, znajome odgłosy w oddali usłyszał. Oczywiście mimo wszystko dając ciekawości upust kroki swoje skierował w sam środek karczmianego, znajomego hałasu, dymu i zapachu. Połaskotała go w gardle znana woń palonej gorzałki wszelakiej. Wkroczył w grono znanych kompanów, którzy to już od samego rana czcili uroczystość zaręczyn, i stąd też przed przybyszem pojawiło się od razu kilka napełnionych dzbanów. Szybko stanem upojenia do towarzyszy miał dołączyć. Kiedy to już tym i owym języki namoczone odpowiednio zostały, co poniektórzy już podśpiewywać poczęli albo im na opowiadanie baśni się zbierało. A krążyła wśród wszystkich jedna taka, z której tylko sam wojak miał śmiałość się podśmiewywać kiedy innym ona spokoju nie dawała. Podobno pod pałacem w podziemiach na Ordynackiej Królewna w Złotą Kaczkę zaklęta na odczarowanie czeka. Odczarowania ma dokonać prosty chłopak ze Starego Miasta wprzódy oczywiście groźną walkę ze strażnikiem diabłem stoczywszy. Znalazł się wśród towarzystwa taki, który podjudziwszy ambitnego młodzieńca, zakładem do nocnej wyprawy w podziemia go nakłonił. Honor żołnierski i odwaga wewnętrzna młodzieńca nie pozwalały mu na wycofanie się z zakładu, czego jednak nie zamierzał czynić. Dnia następnego, po zmroku, młodzieniec ruszył błotnistą, trudną do przebycia drogą do opuszczonego pałacu. Otuchy dodawał tylko wysoko i blado świecący księżyc, nieznacznie rozpraszając ciemności nocy. Kiedy już znalazł się wojak u wylotu lochu, zapalił niesioną ze sobą lampę, poprawił szabelkę, pistolet i wbrew pozorom, z trwożnym sercem wszedł do środka. Ząb o ząb począł mu dzwonić i nie wiadomo czy ze strachu, czy faktycznie panującego chłodu. A strach mógł każdego obejść, bo w korytarzu podziemi panowało takie echo, iż nawet najsłabszy oddech jaki wydobył się z piersi junaka, tworzył olbrzymi hałas. W labiryncie korytarzy i wyżłobionych nisz skalnych błądził nasz bohater i powoli począł tracić nadzieję, iż światło dzienne jeszcze kiedyś ujrzy. Panująca atmosfera i efekt echa stwarzały wrażenie, iż w każdym z wyłomów uwięziona została grzeszna dusza. Nic to jednak, zapalczywość bowiem była w nim tak wielka, że gdyby mu sił zabrakło, szedłby na kolanach. Niedługo o tym myślał, bo poczęły drogę mu zastępować jakieś stwory i strachy, które z czasem stawały się bardziej ohydne. Sam ich widok, nie mówiąc o dotyku, o zwrot spożytego jadła prowadził. Ale oto nagle jego oczom ukazał się widok przecudny. Wielka grota kryształem lśniąca i zimna a na środku jeziorko małe z przeźroczystą wodą i cel wyprawy młodzieńca - Złota Kaczka. Blask, jaki bił od Kaczki oślepił wojaka - i nie dziwota - bo nie tylko na dziwnie długiej kaczej szyi i nogach pełno drogiej biżuterii wisiało, ale również każde pióro brylantem było ozdobione. Nogi mu się również lekko ugięły, gdy usłyszał dźwięczny głos cennego ptaka. Dźwięczny, ale i wielce rzewny, bo oto tłumacząc jak to strasznego diabelskiego czaru się pozbyć, łzy niewieście, wielkie roniła. Zadanie bardzo trudne się jednak nie okazało, bo wydanie stu dukatów na hulanki, swawole i przyjemności to żywot codzienny młodego Czwartaka. Z wielką pewnością sakiewkę do kieszeni wepchnął i do wykonania zadania z tym większą ochotą i chęcią się zabrać zamierzał. Trudno mu jednak piękną Kaczkę opuszczać przychodziło, wzdychać bowiem poczęła jak zresztą każda Panna, do czego jednak młodzian był przyzwyczajony. Do wyjścia jakoś łatwo drogę odnalazł. Tak jak przypuszczał, ranek już panował i na niedzielną mszę dzwoniono. Zaplanował i wykonał. Wszystkie bowiem pieniądze za dnia wydał na zabawę wraz z kompanami i popijanie wszystkiego, co karczmarz w komórce chomikował. Z przekonaniem, iż pieniądze wszystkie już wydał, wybrał się młodzieniec w drogę powrotną do podziemnej pieczary. Zapomniał jednak o starym, wytartym groszu, który gdzieś w kieszeni się zawieruszył, a wykonanie zadania dla odczarowania Królewny wyraźnie mówiło, iż wydatek na przyjemności w wysokości stu dukatów miał być wykonany "co do grosza". Idąc w pełni zadowolony z siebie, napotkał na drodze w łachmany odzianego starca. Od razu ręka sama mu do kieszeni sięgnęła, po właśnie ten nieszczęsny pieniądz. Serce dzielnego wojaka okazało się większe od bohaterskiej duszy. Cóż bowiem winien ten stary ślepiec, że teraz z dawnej siły i młodości pozostało mu jedynie stare, zeschłe ciało zależne od dobrej woli ludzi. Wcisnął więc grosz w dłoń żebraka, a tkwiący mu ciągle przed oczami obraz Złotej Kaczki i bogactwa nagle znikł. Nie poszedł już więc dzielny wojak do lochów na Ordynackiej, wiedział bowiem, iż nic nie pozostało po kryształowej grocie i Kaczce - Księżniczce. Kroki swoje skierował bowiem do pobliskiego Kościoła Świętego Krzyża i przed spowiednikiem swoje grzechy i zdarzenia wyznał. Ale oczywiście jego grzechy nijak się miały do uczynku, jaki względem żebraka uczynił.
"Morał z tego - sami wiecie, źle jest żebrakom na świecie".
wtorek, 22 stycznia 2008
Warszaw by Night - " Old City " .
Warszawa Nocą - " Stare Miasto "
niedziela, 20 stycznia 2008
Jak nie zakochac się w Warszawie ?
Jak nie zakochac się w Warszawie ? Sie nie da poprostu !!! A kto jej nie lubi niech Naszą Syrenkę.................................... Podziwia z daleka ! :)
Syrenka Warszawska.
"Krzyż Virtuti Militari"
dla Warszawy.
W ciągu września 1939, w wyniku ostrzału artyleryjskiego i nalotów bombowych na dzielnice mieszkalne i szpitale, zginęło lub zostało rannych ok. 67 000[2] osób (śmierć poniosło 6 tys. żołnierzy, 25 tys. cywilów, rannych zostało 16 tys. żołnierzy oraz 20 000 osób cywilnych)[2]. Zniszczonych zostało 10, 6% substancji miejskiej (głównie budynków), w tym 250 większych i średnich zakładów przemysłowych na terenie miasta
Jesienią 2006 przed pomnikiem ustawiono tablicę informującą o srebrnym Krzyżu Virtuti Militari, który nadał Warszawie gen. Sikorski w uznaniu zasług obrony miasta we wrześniu 1939.
W kwietniu 1939 postawiono nad Wisłą pomnik wykonany ze spiżu. Modelką Ludwiki Nitschowej była Krystyna Krahelska.
Warszawa nocą
Panorama z Mostu Śląsko - Dąbrowskiego
Wystarczy wjechac na Most Śląsko - Dąbrowski... by zobaczyc takie widoki !!! -
|
|